SŁOWO KS. PROBOSZCZA NA NIEDZIELĘ 14.02.

Piękna jest modlitwa- Boże ty chcesz przebywać w sercach prawych i szczerych. Daj abyśmy z pomocą Twojej łaski stali się godnym mieszkaniem dla Ciebie.- TRĄD to straszna choroba. wiąże się z wielkim cierpieniem ciała, z zewnętrznym oszpeceniem ale również z izolacja społeczną. W Europie raczej się nie zdarza. Przed kilkunastu laty gdy jeszcze żył Ojciec Żelazek – to miał u nas kazania przez całą niedzielę. Był założycielem ośrodka dla trędowatych w Indiach w Purii. Jedna z naszych parafianek z Polan była u niego przez 6 miesięcy  i tam pomagała jako woluntariusz. U nas trąd raczej się nie zdarza ale temat zarażliwej choroby która  wymusza dystans społeczny stał się nam bliski, aż nazbyt bliski. Jak długo będziemy tak żyć; zamaskowani, odilozowani, zerkający podejrzliwie na innych jako potencjalnych nosicieli wirusa. Czy szczepionka załatwi nasze niepokoje ! Jak bardzo zmieniły sie nasze rodziny, szkoły, uczelnie, firmy, miasta też kościoły ! Te pytania ,wciąż brakuje odpowiedzi ?  Patrzymy na trędowatego  jak podchodzi do Jezusa upada na kolana i prosi- jeśli chcesz możesz mnie uzdrowić

   Czy obecność COWID zbliża nas do Jezusa czy raczej oddala. Chociaż dostaliśmy temat do przemyślenia; to temat choroby, śmierci ! także sensu życia, hierarchię wartości ! Odpowiedzią człowieka wierzącego na atmosferę strachu nie może być tylko nawoływanie do zachowania zasad higieny, troska o odmrażanie gospodarki  czy nawoływanie do sprawiedliwej dystrybucji szczepionki. Każda choroba jest nie  tylko wyzwaniem dla ciała ale wyzwaniem dla duszy, jest zaproszeniem do głębszej wiary, nawrócenia, pokory, może do przebudowania hierarchii wartości, życiowych priorytetów- wiem, że to jest dla człowieka myślącego. Co jest misją k-ła; jest Jezus. Czego mnie uczy Jezus- mówi, kto chce iść za Mną niech weżmie swój krzyż i mnie naśladuje- to On wziął na siebie każdy ludzki trąd, wszelką zarazę i śmierć…

  Trędowaty mówi do Jezusa- Jeśli chcesz możesz mnie oczyścić – jest w tych słowach wiara w moc Jezusa. Też widzimy wolność Boga. Bóg nie jest chłopcem na posyłki ! nie każda prośba zostanie spełniona ! Wartość modlitwy nie mierzy się jej skutecznością. Wartością modlitwy jest to , że przybliża do Boga, daje pokój w naszym sercu, wewnętrzną siłę, dystans do problemów, nie ich lekceważenie. Ten co się modli nie goni za nerwicą czy depresją.

  Boże ty chcesz przebywać w sercach prawych i szczerych. W środę moja głowę posypią popiołem- to oznaka pokory, słabości, prawdy o sobie ale taż nadziei – bo od Boga wiele dostałem, wiele we mnie zainwestował, wiec mogę się duchowo, religijnie rozruszać, mogę wiecej czasu poświęcić dzieciom, rodzicom, sąsiadom, moge więcej czytać, częściej byc w świątyni- bo droga krzyżowa, Gorzkie Żale. Czy chcę mieć serce prawe i szczere- to czas mojej szansy- pandemia niech nie będzie usprawiedliwieniem mojego lenistwa duchowego !